Czy warto walczyć o prawdę?

Klasyczną definicją prawdy jest uznanie, że umysł zgadza się z rzeczywistością. Z niej wynika, że ludzki rozum z nią musi się uzgadniać z tym, co jest źródłem prawdy. Nie jest to zadanie łatwe. Wymaga trudu, cierpliwości, wypracowania określonych metod. Dzięki temu wysiłkowi mamy wspaniały postęp techniczny. Trudność dochodzenia do prawdy wzrasta, jeżeli przedmiot jest bardziej złożony lub niedostępny zmysłowemu poznaniu. A takim jest człowiek czy Bóg. Wysiłek odkrywania prawdy nigdy nie był łatwy. Przez całe dzieje musiał dokonywać się z pokonywaniem wielu przeszkód intelektualnych, materialnych, politycznych. Historia pokazuje, że rozpoznanie prawdy o Bogu, o osobach, ich relacjach wpływa na kształt życia społecznego.

W tej sprawie nie można sobie pozwolić na lekkomyślność,  ponieważ koszty pomyłek obracają się przeciwko życiu i szczęściu ludzi. Największe tamy dla rozwoju i postępu ludzkości powstawały wtedy, gdy kłamstwo i związane z nim nieodłączne zło przybierało instytucjonalne formy zniewolenia. Zdumiewające w naszej historii jest to, że od ponad dwustu pięćdziesięciu lat przychodzi nam się zmagać z nimi. One wciąż mają dwa źródła. Jednymi są niepohamowane ambicje zaborczych sąsiadów Rosji czy Niemiec dążących do wyeliminowania Polski jako państwa i narodu. Drugimi są wrogowie wewnętrzni, często współdziałający z zewnętrznymi. Są to siewcy zabójczych dla dusz ideologii będących odmianami materialistycznego fatalizmu, moralnego relatywizmu czy wszelkich odmian marksizmu.

Od czasów starożytnych Greków i postępów chrześcijaństwa wiemy, że prawda musi być podstawą wykształcenia, po ty by można wychowanie skierować ku prawdziwemu dobru. Przejęliśmy to przekonanie. Jest ono naszą największa mocą. I dzisiaj musi nas odrodzić, gdy ujawniło się, jak wielkie są siły, które usiłują Polaków zniewolić, forsując fałszywy liberalizm, który wynosi marksizm do jedynego słusznego poglądu na świat. Stał się on wyznacznikiem polityki partii opozycyjnych. Do propagowania tych idei wykorzystuje się uniwersytety i szkoły, sądy. Łączą one swoje siły z instytucjami zewnętrznymi, mediami na usługach państw i ośrodków wrogich. A wszystko po to, by odebrać Polakom dostęp do prawdy, do wolnego słowa. Są to działania, które mają wymiar zdrady, ponieważ ich celem jest destrukcja państwa polskiego, a zwłaszcza zniszczenie młodzieży, której podsuwa się hedonistyczny ideał życia.

Źródło odnowy tkwi w wierności prawdzie.  Wciąż odbudowujemy łańcuch pokoleń przewracających prawdę słowom. Codziennie wiążemy je z modlitwą, gdyż prawda nas ku niej prowadzi. Toczymy walkę o moc podstawowych słów, od których zaczyna się rozwój dzieci – mama, tato, brat, siostra, Bóg. Chcemy by one formowały serca, byśmy razem mogli budować, jak u Herberta… zdania lepione w mozole, rozległe tak, by w każdym z nich znalazło się lustrzane odbicie katedry, wielkie oratorium, tryptyk, a także zwierzęta potężne i małe, dworce kolejowe, serce przepełnione żalem, przepaście skalne i bruzda losów w dłoni…