Miara człowieka…

Odkąd Zjednoczona Prawica objęła ster rządów doznaje nieustannych ataków mających na celu deprecjację podejmowanych działań. Obserwując mijające dwa lata, można dojść do wniosku, że hasło totalnej opozycji nie jest ideą wymyśloną w Polsce, a jest taktyką, w którą zaangażowana jest duża ilość podmiotów zagranicznych po to, by wzbudzić w Polakach opór przeciw władzy. Oskarżenia rządu o niepraworządność, dyktaturę, rasizm, nietolerancję okazały się za słabe. Rozpoczęto próby dezintegracji zarzucając nam faszyzm i antysemityzm.

Czy wśród Polaków zakorzeniony jest antysemityzm? Często, dla udowodnienia tej tezy przywołuje się historię sprzed 1945 roku. Jednak nie jest to słuszne. Bowiem do czasu napaści Niemiec i Rosji w 1939 Polska była miejscem, w którym mieszkało najwięcej Żydów na świecie. Czy było tak, że Żydzi chcieli z Polski wyjechać? Nie chcieli, na co wskazuje fakt, że jeszcze przed wybuchem wojny przyjęliśmy ponad 25 000 Żydów, którzy uciekli z Niemiec rządzonych przez Hitlera.

O dbałości Polski wobec obywateli żydowskich świadczy ich rozwinięte, autonomiczne życie kulturalne i masowe uczestnictwo w państwowym systemie oświaty. Warto podkreślić, że był on tworzony z ogromnym poświeceniem. Nie tylko wydawaliśmy na edukację znaczną część dochodu narodowego (w najlepszych latach było to najwięcej na świecie, bo aż 18%), ale w szkołach średnich nauczali najlepsi z najlepszych. Zajmując się trochę historią oświaty nie znajduję udokumentowanych ataków wobec uczniów wyznania mojżeszowego. Byli akceptowani, bo uczniowie pochodzenia żydowskiego stanowili w roku 1936/37 prawie 20% uczniów gimnazjów i liceów. Żydzi cenili wartość polskiego wykształcenia i chętnie z niego korzystali, bo edukacja przedwojenna formowała mądrych ludzi.

Mądrość polskiego społeczeństwa stała się pierwszym celem do zniszczenia przez obu okupantów. Świadectwo o tym daje np. Hans Frank, który w październiku 1940 pisał, że utrzymywanie Polaków w głupocie i ciemnocie leży w naszym interesie, … bo dla Polaka może istnieć tylko jeden Pan, a tym jest Niemiec… Gdy Niemcy przystąpili do eksterminacji Żydów, nie znaleźli w Polakach sojusznika. W odróżnieniu od innych podbitych państw nie powstała w okupowanej Polsce żadna formacja kolaborująca z Niemcami w mordowaniu Żydów. Wręcz przeciwnie: rząd
emigracyjny zabraniał współdziałania z Niemcami w akcji antyżydowskiej. Utworzono organizację pomocy Żydom. W tej akcji nie doznaliśmy wsparcia przez aliantów. W miarę możności w imieniu polskiego rządu sądzono potajemnie za denuncjację Żydów. Np. o wykonaniu wyroków śmierci na czterech Polakach donosił tajny Biuletyn Informacyjny AK z 9.XII 1943.

Warto dodać, że w tamtym czasie Polacy nieustanie byli mordowani przez Niemców m. in. za pomoc Żydom. W dokumentach AK, znajdujemy, że np. we Lwowie, 14.XII 1943 Niemcy rozstrzelali 8 Polaków za ukrywanie Żydów.

Czy można oskarżać naród polski o antysemityzm? Można, ale za cenę podeptania ofiary tych Polaków, którzy pomagali, za cenę zakłamania prawdy. A może warto, by w IPN-ie gromadzono świadectwa o tych, którzy niezależnie od narodowości czy wyznania pomagali przetrwać drugiemu człowiekowi piekło okupacji hitlerowskiej i sowieckiej, po to by ocalić od zapomnienia akty najwyższej miary człowieczeństwa.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz