Skarb człowieczeństwa…

Na uliczne wydarzenia, jakich ostatnio jesteśmy świadkami możemy spojrzeć w różny sposób. Jednym z narzucających się wyjaśnień jest to, że usiłuje się wprowadzić w polskie życie polityczne rewolucję jako dopuszczalny sposób życia politycznego. Tak przynajmniej jawnie mówią o ostatnich wydarzeniach lewicowi politycy. Opinia ta, nie tylko nie spotyka się z odparciem jej przez tzw. opozycję, ale nie ma także jednoznacznego potępienia jej przez rządzących. Czyżby wciąż w umysłach polityków obowiązywał kult rewolucji, jako właściwego środka do rozwiazywania problemów politycznych. Czyżby wciąż żarzyła się fascynacja rewolucją francuską i bolszewicką? Obawiam się, że tak jest. W wielu współczesnych umysłach są one uznawane za czynniki postępu w świecie. Nie pamięta się ani o okrucieństwach ani nieskończonej ilości cierpienia i śmierci jakie przyniosły.

Być może warto, aby nowy minister edukacji nie tylko dokonał korekty lektur szkolnych, ale także programów historii ukazując prawdziwe oblicze rewolucji. A jest nim zawsze śmierć niewinnych. Jak dobrze by było, aby ona stała się kryterium weryfikacji wydarzeń historycznych. Gdybyśmy nabrali choć odrobiny wrażliwości w tej sprawie, to zapewne historia zmieniłaby swoje oblicze. Przekaz zawarty w ogromnej ilość literatury naukowej stałby się nieaktualny, wiele pomników wylądowałoby w magazynach. Ale co ważniejsze wielu naukowców pracujących w naukach społecznych i humanistycznych przestałoby wykonywać swoją profesję. Co byłoby niesłychanie korzystne dla społeczeństwa. Wielu polityków musiałoby zmienić swoją narrację, a być może nawet sama polityka stałaby się bardziej ludzka.

To są nie tylko marzenia, ale bardziej ludzka polityka jest po prostu wymogiem współczesności, ponieważ w przeciwnym razie grozi nam samozagłada. Jej przejawem nie są zmiany klimatyczne, ale smog niewrażliwego sumienia, który doprowadza do legalizacji we wszystkich państwach mordowania niewinnych w coraz większym zakresie. Gdzie zatem szukać ratunku? Kto najlepiej formuje sumienie człowieka?

Natknąłem się ostatnio na duże badania młodzieży jakie od wielu lat prowadzi Instytut Profilaktyki Zintegrowanej. Przeprowadza w wielu szkołach program chroniący młodzież przed zagrożeniami – Archipelag Skarbów. W jednym z pytań młodzież miała wskazać osoby, które są dla niej autorytetem najlepiej je chroniącym. Otóż osobą, która chroni przed wszystkimi typami zagrożeń jest mama. Ojciec był wskazany jako osoba chroniąca tylko w niektórych przypadkach. (Nie chroni przed seksualizują, hazardem, papierosami!). Patrząc na wyniki tych badań w kontekście współczesnych wydarzeń można wnioskować, że animatorom rewolucji udaje się w dużej mierze zneutralizować wpływ ojców na wychowanie. Obecnie dążą do zniszczenia ostatniej bariery chroniącej dziecięce serca jakimi są mamy. Zabić macierzyństwo po to, by zniszczyć dziecko wydaje się być celem zdemoralizowanych szaleńców, o czym świadczą wydarzenia na naszych ulicach i w hiszpańskim parlamencie.

Potrzebą polityki staje się dziś ochrona autorytetu mamy, jej społeczne wzmocnienie. Dobrze zatem, że nadchodzi Adwent. Bóg zsyła pomoc. Niech Mama Jezusa odmienia serca. Stańmy się Jej dziećmi i módlmy się o Jej opiekę nad naszymi mamami, bo tam jest skarb człowieczeństwa…