Walka o wiarygodność…

W ostatnim czasie zostaliśmy zaskoczeni jako obywatele i wyborcy prawnym sporem o status aksjologiczny zwierząt. Chodzi o nadanie szczególnych praw wybranym arbitralnie zwierzętom za pomocą ustawy sejmowej. Spór ten wywołał podziały w sejmowej większości do tego stopnia, że stał się powodem kwestionowania koalicyjnej formuły rządzenia przez czołowych przedstawicieli PiS-u. Z niewyraźnych głosów, jakie PiS obecnie udostępnia opinii publicznej wynika, że poparcie dla tego projektu ustawy staje się warunkiem koniecznym trwania koalicji. Jak to wyraził jeden z prominentnych przedstawicieli PiS, ustawa o prawach zwierząt jest sprawdzianem humanitaryzmu i dobroci, bez której niemożliwe staje się rządzenie.

Można by zapytać, komu przeszkadzały rządy, które skupiały się na znacznie ważniejszych sprawach niż przywileje dla zwierząt? Zostaliśmy wplątani, jako obywatele i jako państwo, w polityczny „danse macabre” z powodu spraw błahych, które nagle stały się probierzem lojalności koalicyjnej i trwałości rządzącej większości. Nagle wydumane dobro zwierząt i kontrola tego dobra przez powołane ustawą ochotnicze rezerwy milicji ekologicznej nabrało takiej wagi, że inne problemy Polski i Polaków stały się niemal nieistotne. Pokonanie tego stanu staje się racją stanu. Ale powstaje pytanie jak tego dokonać, by wśród koalicjantów i wyborców nie tliła się wywołana zacietrzewieniem politycznym nieufność. Nierozumność politycznej awantury wywleczonej na forum publiczne przez rządzących jest błędem, jaki trzeba mądrze naprawić. Powrót z tej absurdalnej ścieżki będzie możliwy nie przez to, że cała zjednoczona prawica poprze powracający do sejmu projekt ustawy, ale poprzez przedstawienie przez rząd ważnych celów, jakie chce zrealizować w okresie do wyborów. Chodzi o przywrócenie wiarygodności rządów. Bitwa o wiarygodność staje się w tej chwili kluczową dla Polski. Chodzi o wyraźne przedstawienie hierarchii wartości, a w niej podkreślenia, że prawa osoby, a zwłaszcza prawo do życia, prawo do wychowania przez rodzinę składająca się z ojca i matki będą chronione w kraju i bronione na forum międzynarodowym.

Europa i Polska kroczy po drodze proceduralnego szaleństwa, które polega na woluntarystycznym ustanawianiu przywilejów prawnych dla niektórych ludzi a nawet zwierząt. Wypierana jest obywatelska świadomość, że do umacniania się demokracji wystarczy realizacja Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka,. Chodzi bowiem o to, że państwo nie może poprzez swoje władze stanowić dowolnego prawa, lecz ma obowiązek ustanawiania praw, które chronią każdego człowieka, ponieważ jest on osobą. Rozumienie osoby będącej dziedzictwem kultury chrześcijańskiej nabudowanej na najlepszej antropologicznej tradycji greckiej i rzymskiej jest jedyną podstawą wiarygodności rządzenia. Nie ma ważniejszej sprawy dla Polski, Europy i świata niż ochrona praw człowieka, uznanie go w prawie za kogoś wyjątkowego w całym wszechświecie, dlatego, że ma on w sobie dynamizm duchowy. Uznanie tego statusu, który wyraża się w rozumności i wolności, stanowi podstawę i cel działania wszelkich instytucji. Akceptując uprawnienia osoby władza ma je chronić tak, by człowiek mógł rozwijać swój umysł w prawdzie a wolność kierować ku osiąganiu dóbr godnych jego duchowego poziomu. Tylko w ten sposób władza może uwiarygodnić swą prawowitość.…